Had I known that I was walking into an hour-long yoga class 20 minutes late, I never would’ve flung open the studio door, inserted myself in the room, confusedly stared at the yogis in mid-flow, and loudly whispered to the instructor: Is this just starting or ending?
To nie było.
Earlier that night, I jumped off my last Zoom call. I had already checked the gym’s website to confirm that the yoga class started (or so I thought) 20 minutes after my meeting. A tight timeline, but I could swing it.
Pracuję z domu, więc miałem wszystko na miejscu, gotowe do pracy, jak rekwizyty ustawione przed rozpoczęciem gry. Spakowałem torbę z butelką z wodą, klucze samochodowymi i portfelem i umieściłem ją przy drzwiach, aby ułatwić dostęp do drzwi. Podczas przerwy na lunch zakładałem koszulkę i elastyczne joggery, więc nie zmarnowałby się czasu na zmianę później.
Mimo że byłem wcześniej na tej siłowni, Google zmapowałem, jak się tam dostać, z wyłącznym celem w moim czasie odejścia w celu oceny potencjalnego wieczornego ruchu. Miałem nawet tę godzinę zablokowaną w kalendarzu na jogę. Można by powiedzieć, że agresywnie przygotowano.
Większość napędu spędziłem chwytając kierownicę, łagodnie testując ograniczenie prędkości i psychicznie zaznaczając sekundy, aż długie czerwone światła zmieniły się na zielone. Miałem przyjechać dokładnie na czas.
Once there, I speed-walked past weight lifters and medicine ball throwers toward the back studio. The lights were dimmed in the room where class was scheduled to take place, which was unusual. I leaned in closer toward the glass door, where I could see about ten yogis in Warrior I Pose . Hm. Definitely an uncommon position for the instructor to start a class with, but then I’m not a yoga teacher.
„męska odzież wiosenna”
I struggled to comprehend the scene before me. Was this the class before mine that was running over? Should I wait for signs of Savasana before I enter the room?
Ostatnio, kiedy zastanawiam się więcej niż działanie, tak jak w tej chwili, zwracam się do mantry: zacznę przed gotową, nawet jeśli jest to niewygodne. To dobrze, ponieważ to, co przyszło, było naprawdę niewygodne. Otworzyłem drzwi i wszedłem do ciemnego pokoju.
Gdy nauczyciel podniósł uczniów w Low Lunge, a ja zamarłem w moim puszystym płaszczu zimowym o długości cieląt, wszystkie niezbyt subtelne wskazówki, że byłem Naprawdę late suddenly came into focus. That’s when I asked whether I was barging in on the right class or not.
But as the yogis followed her instruction, I received no clear indication whether I should stay or go. My inner critic jumped to conclusions. You’ve insulted the teacher by being so obscenely late to her class! She’s not going to answer you!
Zrobiłem szybkie i ciche kroki na drugą stronę pokoju, w którym czekają jedyne schronienie poza zasięgiem wzroku: szafę rekwizytową. Stałem w zaciemnionej przestrzeni przez minuty, zaglądając do pokoju jogi, czekając, aż ktoś da mi znak, każdy znak, że jestem mile widzianym przyjacielem lub wrogim intruzem.
Udając, że studiuję podpory, dostałem odpowiedź. Wyszedłem do studia, a instruktor podał mi do góry nogami kciuk w górę od jej psa w dół. Moja wskazówka. Rozwijałem swój szalik, zdjąłem kurtkę i umieściłem klucze - które miały miliard hałaśliwych brekówek - na podłodze.
Wciąż spanikowałem i mając nadzieję, że moja procesja spóźnienia dobiegnie końca tak szybko, jak to możliwe, złapałem matę i zacząłem wychodzić z szafy. Pamiętając, że powinienem zabrać ze sobą butelkę z wodą, mój wewnętrzny krytyk krzyknął: Nie ma czasu na wodę! Znajdź już miejsce!
tatuaże na karku
Fakt, że wiem, że spragniam się podczas mojej praktyki, wygrał. Wepchnąłem rękę do torby, wyrwałem z niej butelkę i wszedłem do studia.
Zeskaniłem pokój na pustą przestrzeń. Jeden z tyłu. Pobiegłem do niego i rozwinąłem matę, która oczywiście nie rozwinąłby całkowicie, ale nie miałem czasu zrobić rzeczy, w którym składasz zwinięty koniec maty w przeciwnym kierunku, aby spłaszcza się.
Uczeń obok mnie wstrzymał się od swojego psa w górę, aby zmienić położenie własnej matki. Przemęłem! powiedziała. Wyszeptałem, dziękuję. Jednak wszystko w porządku. Podtekst: Uwielbiam to, że jesteś dla mnie taki miły, ale proszę, nie zwracaj na mnie większej uwagi, niż już dla siebie przyciągnąłem. Moje myśli, teraz pędzący strumień, wszystkie podkreśliły to samo uczucie: o mój Boże. Jestem taki zawstydzony.
Wszyscy przenieśli się na pozycję. Kiedy zastanawiałem się, że nie rozgrzałem się, i nie było mowy, żebym mógł wcisnąć się na deskę bez każdego sztywnego mięśnia w moim ciele, aby uzyskać ulgę, krytyk znów się potoczył: Spóźniłeś się! Rozgrzewanie to luksus! Po prostu wtopij! Uległ i po prostu zrobiłem tę cholerną deskę.
Oczywiście rozgrzewanie nie jest luksusem, to konieczność. Taki, którego nie zrobiłem. Wyszedłem naprzód, nawet gdy moje biodra, mocno siedząc w pracy przez cały dzień, pisknęły i trzasnęły w moich rzutach, a gdy moje zmęczone klawiaturą nadgarstki bolały mnie na psie. Tego wieczoru wydawało się, że jest tematem dla mojej praktyki: samoprzyportowanie.
przednie tatuaże dla mężczyzn
Czy spóźnienie się na jogę to naprawdę wielka sprawa?
Po mojej niekunkcjonalności zrobiłem trochę głęboko w tym, jak inni w społeczności jogi postrzegają spóźnienie (np.
Nadal byłem zawstydzony kilka dni później, ale myślę, że potrzebowałem innych ludzi, aby powiedzieć mi, jak zawstydzony powinienem być. Więcej? Mniej? Jako pokuta za moje postrzegane przestępstwo, byłem gotów przejść do większego lub mniejszego stopnia - oczywiście zależąc od tego, co powiedział mi Internet.
Okazuje się, że temat przedstawia intensywne emocje nie tylko we mnie, ale w innych joginach.
Przeczytałem jeden post na blogu nauczyciela jogi, w którym przyznaje, że może stracić przyjaciół z powodu swoich silnych opinii na temat spóźnienia, tj. Nienawidzi tego i prosi, aby ludzie nie przybyli na jego zajęcia, jeśli się spóźnią.
Przewijałem wątki Quora i Reddit, że Ping-ponga różne perspektywy od spóźnienia są w porządku! Wszyscy jesteśmy ludźmi… spóźnienie się to najbardziej brak szacunku, jaką możesz zrobić sobie i innym.
And then there are yoga studio websites, most of which have very clear policies surrounding lateness, usually a variation of Don’t be late or You can be five minutes late or We lock our doors as soon as class begins. Still, none of them say, Show up whenever! Be awkward! Berate yourself!
To, kiedy rozmawiałem jeden na jednego z niektórymi specjalistami jogi, dostałem bardzo solidne i dopracowane opinie.
Alicia Perez, instruktor jogi Ukochanie do jogi in New Jersey, doesn’t agree that lateness is such a black-and-white issue. She says, Life is complicated, and sometimes it will not adhere to a strict timeline. My door is always open, and I am sure anybody who is running late needs to be in the class even more than those who made it on time.
Trociny , Główny wydział w Kripalu Center for Yoga , zgadza się. Nie sądzę, żeby instruktor lub Sangha nie szanuje się. Myślę, że jesteśmy tutaj, aby się spotkać tam, gdzie jesteśmy, powitać wszystkie części nas samych.
Czego późno nauczyło mnie o sobie
Even after getting some professional validation that being late is nothing to be ashamed about, I couldn’t help but think of myself and my experience as the exception, mostly because of how hard I tried to be on time. I’m never late to class! I checked the schedule! I broke the speed limit! I speed-walked!
And yet, there I was in class that night, publicly chastising myself in uncomfortable yoga poses to camouflage my shame.
The rest of the group shifted into Shoulderstand, but I came into Hero’s Pose for a beat. As the inner critic, strong as ever, insisted I’d committed the most humiliating faux-pas of any yoga class ever, and that everyone was still thinking about how I’d come in late and took my sweet time settling in (although I was pretty sure I played the whole hiding in the prop closet thing really cool), there came a breakthrough of perspective: I could view this whole thing as an opportunity.
cięcie człowieka przez wilka
Często jesteśmy proszeni, jako jogini, o pojawienie się na naszych matach, choć niedoskonale, i porzucenie tego, co wydarzyło się wcześniej. Czy mogę tego spróbować?
Stało się wtedy jasne, w jaki sposób spóźnienie stworzyło efekt domina, wprowadzając mnie w coraz głębsze pytania dotyczące mojej praktyki i mnie. Jak mam się traktować, kiedy czuję się zawstydzony? Czy mogę pozostać obecny, kiedy tęsknię za znakiem? Czy mogę sobie wybaczyć?
Patrząc przez soczewkę niedoskonałości, zinterpretowałem wszystko, co przyszło po mnie do późna jako znak, że nie byłem mile widziany. Opóźnienie przed instruktorem podniosło mi kciuki w górę, oznaczało, że ją obraziłem; Fakt, że przyszedłem w połowie przepływu, oznaczał, że nie powinienem poświęcić więcej czasu na złapanie butelki z wodą; Sprzałem w życzliwość, która została mi rozszerzona przez kolegę jogina.
Widziane przez obiektyw współczucia Jednak historia jest zupełnie inna. Nauczyciel jogi dał mi miejsce, aby wejść do pokoju, tak jak chciałem; Zrobiłem czas na złapanie butelki z wodą, abym mógł nawodnić podczas mojej praktyki; A kolega jogin pomieścił mnie najlepiej, jak mogła. Wszystko to zdarzyło się pomimo mojej spóźnienia, ale z tego powodu.
Myślę, że moim największym wyzwaniem i prezentem jest uświadomienie sobie, że mogę iść naprzód, bałagan i tak dalej, nawet jeśli wydaje mi się, że nie pojawiłem się poprawnie, na czas ani nie niezręcznie. Niedoskonałości zawsze będą tam, w jakiejś formie, ale nie muszą dyktować, jak postrzegam wszystko inne. Faktem jest: pojawiłem się.
Czy zakłóciłem praktyki moich kolegów z moją opóźnieniem? Mogę mieć. I nie czuję się z tym dobrze. Ale ostatecznie nikt nie powstrzymał tego, co robili przeze mnie. Nikt nie pozwolił na moje spóźnienie-ani słyszalne chrząknięcia gimnastyki za pomocą maszyn do loków bicepsów-aby powstrzymać ich od ćwiczeń. Dlaczego ja?
At the end of class, I approached the instructor. I’m sorry, I said. I thought the class was 6:30.
męski tatuaż na gardle
Kilku uczniów podjęło się tym, że harmonogram został zmieniony w ostatniej chwili, co uspokoiło moją winę najmniejszą. (Chociaż miałem impuls, aby zapytać ich, kiedy dokładnie zmieniono harmonogram. Ale widząc, jak sprawdziłem go trzy razy tego dnia, puściłem.)
Ostatnio czułem, że to, jak przygotowany ma niewiele wspólnego z tym, jak dobrze idzie życie. Większe lekcje mogą należeć do tych, którzy najbardziej chętnie rzucają się w pokoje i sytuacje, być wyjątkowo zawstydzone i kontynuować. Na szczęście Yoga wita to wszystko.
Co zrobić, gdy spóźniasz się na zajęcia
For anyone as nervous as I was to find myself in the position of barging into a yoga class in progress, Perez advises, Our practice runs much deeper than the hands of a clock. Acceptance of ourselves is a tenet of yoga and life is not a perfect thing.
Oczywiście, w zależności od studia, do którego się udasz i którego instruktor uczy, możesz znaleźć się na zewnątrz zamkniętych drzwi. Nawet wtedy uważam, że ważne jest to, że próbowałeś. A kiedy drzwi są dla nas otwarte, w jodze i życiu, pozwolimy sobie na ich otwarcie? Czy będziemy się wspierać bez względu na to, co znajdziemy po drugiej stronie?
Dla tych, którzy boją się przejść przez drzwi przez minutę (lub 20 minut) późno, dodaje Anice, i tak zaprosiłbym ich do wejścia i usiąść z tym dyskomfortem, siedzieć z tym zawstydzeniem lub cokolwiek, co mają i faktycznie zapraszać praktykę. Svadhyaya —I samodzielne studiowanie lub samokontrola-w tym momencie… może to być dla nich okazja, aby dać sobie łaskę i współczucie.
Anice emphasizes the importance of warming up first, maybe starting with some Sun Salutations before joining the class.
Jeśli się spóźniłeś, a jeśli wbijasz swoje ciało w bolesne pozycje z powodu lęku społecznego, tak jak ja, jest w porządku. Twoja intencja i praktyka to nie to samo. Myślę, że to, że nie zdarza się, że nie ma zamiaru - jak ten, który postanowisz na czas - że dostaniesz praktykę, której naprawdę potrzebujesz.














