skóra frankowata

Zdjęcia z Franka Ledera oraz Gregora Hohenberga

cytat frankowy

Projektant Frank Leder uzyskał tytuł licencjata i magistra w Central Saints Martins College of Art and Design. Leder rozpoczął swoją linię w trakcie edukacji, co było dla niego doskonałym doświadczeniem edukacyjnym. Po ukończeniu studiów Leder pracował jako stylista dla magazynów modowych, takich jak i-D, po czym wrócił do Berlina, aby dalej rozwijać swoją linię produktów zatytułowaną. Inspirujące i głębokie kolekcje Ledera są głęboko zakorzenione w niemieckiej kulturze i historii. Od procesu projektowania po drobne szczegóły, takie jak guziki w stylu vintage, Leder przywiązuje ogromną wagę do wszystkiego. Leder przywiązuje także dużą wagę do produkcji swojej kolekcji. Jego linia, często wykorzystująca tradycyjne niemieckie tkaniny, jest w całości produkowana w Niemczech z myślą o najwyższych standardach jakości. Składająca się między innymi z inspirowanej pracą odzieży wierzchniej, koszul i spodni, zimowa kolekcja Ledera, Vagabund, jest hołdem złożonym wolnemu duchowi mężczyzn, którzy przemierzali wiejskie tereny w głębi lądu.



Pytania i odpowiedzi

Jak moda Cię przyciągnęła?

Moda daje mi możliwość dzielenia się moją artystyczną wizją w znacznie bardziej demokratyczny sposób, jak byłoby to możliwe, powiedzmy w sztuce pięknej. Dzięki nieograniczonemu limitowi przedmiotów każda osoba zainteresowana moją twórczością może posiadać dzieło w przeciwieństwie do sztuk pięknych, gdzie twórczość artystyczna jest ograniczona i dlatego dla większości ludzi jest niedostępna i może zostać zakupiona jedynie przez kolekcjonerów lub muzea. Dzięki modzie jesteś zmuszony projektować o każdej porze roku, co daje pracy zawsze pewne odświeżenie i pchnięcie do przodu. Ponadto, jeśli chodzi o ubrania, dajesz ludziom bezpośrednią możliwość interakcji z Twoimi projektami, ponieważ dzień po dniu wyrażają swoją osobowość poprzez wybór i kombinację ubrań.

Jaka jest Twoja przeszłość związana z modą?

Mam tytuł licencjata i magistra projektowania mody w Central Saint Martins i zaczynam sprzedawać swoje pierwsze ubrania jeszcze podczas studiów. Poczułem potrzebę założenia własnej wytwórni jeszcze przed ukończeniem studiów, aby móc uczyć się w realnym środowisku. Kontynuowałem prezentowanie moich kolekcji w Londynie, głównie w niekonwencjonalny sposób, w tym samym czasie, gdy jako dyrektor artystyczny i stylista współpracowałem z różnymi magazynami o modzie, takimi jak i-D i Sleaze Nation. 6 lat temu przeprowadziłem się do Berlina, aby móc prawidłowo założyć własną firmę i móc sprostać zapotrzebowaniu na moją ofertę.

frankleder6

Jakich projektantów lubisz?

Inspiracji szukam raczej u pisarzy, artystów plastyków i fotografów. Wielu z nich to także moi przyjaciele, z którymi się spotykam i którzy regularnie pojawiają się w moich publikacjach i lookbookach. Praca z tymi ludźmi poszerza mój punkt widzenia i wnosi do mojej pracy nowe pomysły i kierunki. Jedna z tych przyjaźni zaowocowała nową marką z pogranicza sztuki i mody o nazwie Esencja z austriackim piosenkarzem i autorem tekstów Florianem Horwathem.

Jak powstała Twoja własna linia?

Moda jest dla mnie sposobem na prezentację mojej artystycznej wizji. Wykorzystuję moje kolekcje do tworzenia wyjątkowej scenerii, która czerpie inspirację z Niemiec z przeszłości i przekłada ją na zasadniczo nowoczesne podejście. Projektowane przeze mnie ubrania pełnią rolę narratorów i przekazują pomysły w ugruntowaną formę. [Ważne jest], aby moje ubrania były zawsze wygodne do noszenia i interesujące dla oka oraz aby pasowały do ​​mojego kontekstu.

Jak wygląda proces produkcyjny od pomysłu do gotowego produktu?

Każda kolekcja jest uzupełnieniem niszy, którą stworzyłem i nadaje formę szerszemu obrazowi. Bardzo ważny jest wybór wysokiej jakości tkanin, głównie od małych, specjalistycznych dostawców z Niemiec, Austrii i Szwajcarii, podobnie jak detale, takie jak guziki w stylu vintage, których prawie zawsze używam w moich projektach. Równie ważne jest, aby wspomnieć o rozwiązaniach w zakresie pakowania odzieży i przedmiotów. Wszystkie ubrania powstają w fabrykach na terenie całych Niemiec, co pozwala na doskonałą kontrolę jakości. Ponieważ jesteśmy małą firmą, jesteśmy bardzo elastyczni i możemy zająć się naszymi zamówieniami znacznie lepiej niż będąc dużą wytwórnią.

skóra frankońska3

Co zainspirowało tę kolekcję?

Nasza najnowsza kolekcja Vagabund jest hołdem złożonym wolnemu duchowi mężczyzn przemierzających wiejskie tereny w głębi lądu. Inspiracją był tajny język migowy zwany Rotwelsch. Decyzja o współpracy z Hinterland jako stałym tematem trzech ostatnich kolekcji polegała na opowiedzeniu ciągłej historii, zapewnieniu tematowi i bohaterom niezbędnej przestrzeni do oddychania oraz czasu na rozwój i zrobienie tego sprawiedliwie. Hinterland jako taki jest i będzie dużą częścią uniwersum Franka Ledera. Zaprezentowanie tych obrazów było ważne, aby zdefiniować dorobek Franka Ledera i stworzyć podwaliny pod przyszłe rzeczy.

W moich kolekcjach często próbuję zgłębiać grupy mężczyzn, ich rytuały i zwyczaje, ich kody i hierarchie. Zajrzeć za te fasady i stereotypy i spróbować określić rzeczywistość i ukryte struktury. Było to również bardzo ważne w trylogii Hinterland. Kolekcja Hinterland na jesień/zimę 07/08 była eksploracją świata górników kopiących głęboko w górach w poszukiwaniu erz. Erz ma niemal mityczne znaczenie w historii Niemiec i rozumieniu kulturowym jako werkstoff. Ci ludzie mają ścisłą organizację, mają własny język, kodeksy i są bardzo dumni ze swojej tradycji.

frankleder2

Ponieważ praca w kopalni jest niebezpieczna, ci ludzie muszą sobie ufać w 100%, więc rozkazów trzeba się trzymać jak w wojsku. Istnieją różne stopnie dla różnych pracowników. Jest na przykład steiger, który jest odpowiedzialny za wyprowadzenie ludzi z powrotem na powierzchnię. Ma specjalny mundur, który odróżnia go od innych pracowników, takich jak knappe.

Lud ma długą tradycję, która doprowadziła do powstania specjalnych słów (arschleder = kawałek skóry do przywiązania do spodni w celach roboczych, mooskappe = specjalny hełm, kaue = pralnia z małymi koszyczkami do zawieszenia na suficie za czyste ubrania i oczywiście ich powitalne słowo: glück auf.) Tak więc już w tej grupie mamy sekretny język i bliską grupę mężczyzn dumnych ze swojej tradycji z wykorzystaniem specjalnych materiałów, tradycyjnych tkanin i ciekawych detali zintegrować z kolekcją projektanta.

Trylogia Zagłębia

Hinterland 2: Fleisch, kolekcja na wiosnę/lato 08, której motywem przewodnim był rzeźnik i jego gospoda.

Często w Niemczech i austriackiej głębi kraju do metzgerei przylega pensjonat, więc rzeźnik często jest także gospodarzem zajazdu. Gasthaus to centralne miejsce w głębi lądu, w którym można się spotkać i spotkać, odpocząć po pracy, spędzić wolny czas i zaplanować nowe przygody. Zatem gasthaus był idealnym tematem dla środkowej kolekcji trylogii Hinterland. To tutaj krzyżują się wszystkie ścieżki i prowadzą na nowe drogi.

Erzminer może odpocząć po pracy i zakończyć temat, Włóczęga (temat Hinterland 3) również może tu rozpocząć swoją przygodę.

frankleder4

W Hinterland 2: Fleisch s/s08 mieliśmy w kolekcji ubrania, które farbowano mocnym niemieckim piwem i prezentowano i sprzedawano w zabytkowym kuflu do piwa z lat 30. XX wieku. Farbowaliśmy kolejną grupę ubrań czerwonym niemieckim winem z Hinterlandu, dojrzewając w tym winie przez trzy tygodnie, a następnie wypraliśmy, uzyskali ładny szary odcień z nutą czerwieni.

Gładka fryzura dla mężczyzn

Niektóre ubrania zapakowano w metalowe puszki, zwykle używane do przetworzonego mięsa rzeźniczego. Puszki te zamykane były zabytkową maszyną znalezioną przez nas w starej fabryce mięsnej na wsi. Zobacz zdjęcie z ss08. Inną grupę pakowano jak kiełbaski i jako taką prezentowano w sklepach.

Najpierw był temat górnika erz, potem sklep mięsny/gastronomia, a następnie zgłębiałam tzw. tradycję herrentag, czyli dzień mężczyzn przetłumaczony dla Hinterland 3: kolekcja Vagabund jesień/zima 2008/09.

frankleder5

Obchodzone jest co roku w maju, głównie w miastach położonych w głębi lądu w Niemczech. Tego dnia panowie po śniadaniu składającym się z kiełbasy i piwa (Hinterland 2) wyruszają pieszo ze swojego miasteczka na łono natury. Głównie w małych grupach przyjaciół wybierają się na wieś, aby powitać wiosnę nowego roku. Tradycja ta jest zakorzeniona w niemieckim ruchu romantycznym; ruch literacki i artystyczny XIX wieku, którego rdzeniem było romantyczne poszukiwanie ideałów występujących w naturze.

Aby uczcić ten dzień, część mężczyzn przebiera się w piżamy. Inni ubierają się jak włóczędzy, aby tego dnia pokazać swoją beztroskę umysłu i wolnego ducha. Wędrują po okolicy, śpiewają piesze piosenki, piją dużo alkoholu, przyozdabiają się ptasimi piórami; nawiązanie do lekkości ducha tego dnia i niesienia ze sobą wiązanek kwitnących gałązek brzozy i bzu, związanych z laskami.

Przez jeden dzień udają włóczęgów, by wieczorem z ogromnym kacem wrócić do żony i dzieci. Tradycja ta rozpoczęła się około 1870 r., kiedy rewolucja przemysłowa przeżywała swój renesans [i] kiedy coraz więcej mieszkańców wsi [przenosiło się] do miast, aby rozpocząć pracę w fabrykach i kopalniach (Hinterland 1), ale niosła ze sobą tęsknotę za beztroskie dni na wsi z myślą o nich.

Pragnęli być ideałem włóczęgi, człowieka żyjącego pod żadnymi regułami i nie odpowiedzialnego za nikogo poza sobą, wędrującego po wiejskich drogach jedynie z torbą ubrań na przebranie i kijem wyciętym z lasu, cieszącego się samotnością i zadowolenie z natury. Nie wiedząc, gdzie będzie spał wieczorem, nie mając planu, gdzie dalej się udać, po prostu podążam za swoim instynktem.

Tego włóczęgi nie należy mylić z bezdomnym w mieście, [ale] raczej z osobą, która swobodnie decyduje się na wędrówkę po wiejskich drogach, czasem z biedy, ale częściej z poczucia przygody i ucieczki codziennej rutyny. Było wśród nich wielu artystów, poetów i malarzy.

Ci ludzie często byli samotnikami, ale mieli ciekawy sposób komunikowania się między sobą. Porozumiewali się językiem zwanym Rotwelsch, używanym zarówno w mowie, jak i za pomocą znaków, tzw
Zinken. Był to tajny język, dostępny tylko dla wtajemniczonych. Zinken (znaki) były rzeźbione lub kredowane na drzwiach lub płotach, aby inni włóczędzy mogli je przeczytać i odpowiedzieć. Czyli np. czy w danym domu warto byłoby żebrać, czy byłby tam pies, którego można by się bać, czy do domu można było łatwo włamać, czy w tej wsi była praca, i tak dalej. Znaki te, a także całe wypowiadane słowa, nabrały nowego znaczenia, więc zwykły obywatel lub policja nie mogli zrozumieć, co się mówi. Znaki Zinken były rozmieszczone w całym mieście, ale ponieważ normalny obywatel nie rozumiał ich znaczenia, rzadko zwracali na nie uwagę lub mylili je z dziecinną zabawą.

Język był mieszanką niemieckiego dialektu z głębi lądu, języka żydowskiego i innych języków romantycznych. Było to bardzo zabawne, rzeczowe, popularne i powszechne wśród podróżujących rzemieślników i włóczęgów. Znaki Zinken były bardzo graficzne, przedstawiały motywy, które na pierwszy rzut oka nie miałyby sensu. Na przykład znak dwóch kłódek skierowanych w przeciwnym kierunku z igłą pośrodku oznaczałby, że osoba, która narysowała ten symbol, uciekła z więzienia w tym mieście… lub znak przedstawiający dwa skrzyżowane klucze obok kościoła z trzema kamieniami na pierwszym planie oznaczało, że trzech mężczyzn [planowało] włamać się do [tego] kościoła.

Główny okres istnienia tych włóczęgów oraz ich tajnych znaków i języka rozpoczął się w średniowieczu, kiedy czeladnicy różnych cechów, podobnie jak czeladnicy stolarze, musieli przez trzy lata przemierzać wiejskie drogi i prosić o pracę w mijanych miastach i wsiach.

Włóczędzy nigdy nie tworzyli grupy, woleli wędrować samotnie lub w małych grupach. Dopiero [w] 1929 r. [uczynił to] człowiek o imieniu Gregor Gog; którego zwano królem wszystkich włóczęgów, spróbujcie zjednoczyć ich z ideami socjalistycznymi. Zorganizował zebranie wszystkich włóczęgów w pobliżu miasta Stuttgart, aby zwołać Bractwo Włóczęgów.

Wraz z dojściem do władzy nacjonalistów pod rządami Hitlera w latach trzydziestych XX wieku życie jak włóczęga było zakazane i ścigane, ponieważ [nie było] zgodne z ideałami nazistowskiego usprawnienia. Po wojnie rozpoczął się nowy obszar, w którym ideał włóczęgi nie przetrwał. Jedynie w tradycji robotników chodzących na walc (zwłaszcza, ale nie tylko stolarzy) i podczas obchodów Herrentag [jest] tak do dziś. Stolarze mają swoje własne zasady i tradycję, co czyni ich bardzo interesującą grupą. Wszystkie te zasady obowiązują do dziś!

Artykuły, Które Mogą Ci Się Spodobać: