W jesienne popołudnie w połowie lat 80. usiadłem na tweedowej kanapie w biurze mojego psychiatry, dwa lata po wejściu do terapii, czując się tak przygnębiony, jak kiedykolwiek w życiu, ponieważ powiedziała mi, że jestem jedną z tych osób, które zawsze miały puste kieszenie. Zakładałem, że miała na myśli to, że moja depresja na zawsze zakłóci moją zdolność do spełnienia. To, co usłyszałem, było zdaniem życia-byłem depresją.
Then, in 1989, I went to Kripalu Center for Yoga and Health in Lenox, Massachusetts. Though I’d been meditating irregularly since 1970, it was there that I took my first yoga class. The language of the class seemed familiar to me from a brief stint in cognitive therapy. If I could change the way I thought about myself and my life to thinking I wasn’t a depressive but a person who sometimes felt depressed, my feelings would follow. In class, we were encouraged to listen to the wisdom of our bodies and to simply be aware of the sensations we felt as we moved into, held, and released an asana. So simple. So radically life-changing. Physically, I felt like Rip Van Winkle, waking up, in my case, after nearly 40 years of sleep.
Jaki miał miejsce ten cud? Zawsze byłem orzechem ćwiczeń. Dlaczego ta szczególna forma ćwiczeń nie tylko sprawiła, że czułem się lepiej, ale zmieniałam życie? W ciągu roku nie przyjmowałem już leków przeciwdepresyjnych. Sześć miesięcy później siedziałem w warsztatach, w których przywódca poprosił nas o nazwa siebie. Zamknąłem oczy i bez wahania nazwałem się obfitością. Co się stało z tymi zawsze pustymi kieszeniami? Od czasu do czasu miałem smutne uczucia, ale rodzaj odchudzającej depresji, która uniemożliwiła mi właściwe włożenie dwóch butów do pudełka na buty lub pamiętanie, jak złożyć krzesło mostowe, była teraz tylko historią, jaką mogłem opowiedzieć o tym, jak kiedyś byłem. Jeśli joga działała dla mnie tak dobrze, dlaczego nie kurczy się w całym kraju, przepisując ją milionom, które nałożyli na Prozac i inne leki przeciwdepresyjne, co kosztuje 44 miliardy dolarów rocznie?
Przemysł farmaceutyczny ma miliardy, wraz z promocją koncepcji, że to, co nas dożynie, jest naszą chemią mózgu, a jeśli weźmiemy pigułkę, będziemy dobrze. W rzeczywistości dla niektórych z nas może to być prawda. Pigułka taka jak Prozac lub jeden z innych selektywnych inhibitorów retotoniny (SSRI) może zwiększyć ilość serotoniny w naszych mózgach i możemy czuć się lepiej.
Ale co jest nie tak z tym zdjęciem? Dlaczego tak wielu z nas rzekomo z niedoborem serotoniny? Badania z małp Rezus wyraźnie wykazały, że wczesna trauma, taka jak oddzielenie od matki, faktycznie zmienia chemię mózgu. Badania wykazały również, że sam stres, w tym stres związany z separacją społeczną, wpływa na równowagę serotoniny w mózgu. Czy to możliwe, że stresory związane z naszą współczesną kulturą są źródłem międzynarodowego niedoboru serotoniny, powodując depresję w proporcjach epidemii? Wydaje się, że wielu z nas, w Fin de Siëcle, żyje głęboko odłączonymi od naszych dobrych sprintów znaczenia i celu, naszej witalności i autentyczności, mówi psychoterapeuta i jogin Stephen Cope, autor książki Joga i poszukiwanie prawdziwego ja (Bantam, 1999). Z pewnością nasza postmodernistyczna kultura stworzyła powszechne zubożenie emocjonalne. Od czasu II wojny światowej depresja i samobójstwo wśród nastolatków wzrosły ponad trzykrotnie. Jeszcze bardziej zaskakujące dowody naszego cierpienia znaleziono w badaniu opublikowanym w 1994 r., Które wykazało, że wśród osób w wieku od 18 do 54 lat prawie połowa cierpiała na poważną chorobę psychiczną.
Źródło cierpienia
Ze względu na stresujące złożoności ludzkich i technologicznych naszych czasów często zakładamy, że nasze są najgorsze. Ale ludzie zawsze cierpiały. Budda powiedział, że mieszkanie w śmiertelnym ciele jest jak mieszkanie w domu w ogniu. W opinii jogicznej źródłem naszego cierpienia jest nasza ignorancja - Avidya . Zapomnieliśmy, kim jesteśmy. Stworzymy tożsamość z tego, co robimy, kto i co kochamy, ile zarabiamy, i rzeczy, które się otaczamy. Z klasycznej perspektywy jogicznej zapraszamy rozczarowanie, jeśli nie depresję, do naszego życia, ponieważ stworzyliśmy tożsamość oparta na pięciu kleshach lub dolegliwościach - utożsameru, egoizmie, przywiązaniu, awersji i woli życia - które utrzymują nas z powodu pozornej rzeczywistości.
co to jest podcięcie
Cope mówi, że wiele z naszego współczesnego niepokoju powstało z naszej niezdolności do uspokojenia się, ponieważ wielu z nas nie otrzymało wystarczającego kojącego doświadczenia bycia bezpiecznym i bezpiecznie utrzymywanym jako dzieci. Jeśli wczesna trauma może zakłócać naszą chemię mózgu, czy to możliwe, że doświadczenia gojenia w psychoterapii i na matach jogi mogą faktycznie zrównoważyć chemię zakłóconą przez taką traumę? Wielu psychoterapeutów i joginów uważa, że może. Lub, jeśli niektórzy z nich wolą nie rozmawiać w kategoriach biochemicznych, czują, że joga dobrze działa z ludźmi cierpiącymi na depresję. Być może najbardziej przekonujące historie pochodzą od samych praktyków, którzy uważają, że joga oddała im życie.
Take Tracy, for example, a 27-year-old yoga student in Cleveland whose depression began with an emotional trauma, the loss of her mother when she was 15. Since beginning to practice yoga in 1995, she says, I see that my depressions have a purpose, and that the downs are sometimes rest periods from my constant struggles. Or Ram, who was doing heroin with his girlfriend Debie in the early ’90s when the cancer that killed her was discovered. In desperation and grief, he went to his first yoga class, and after two months of regular practice, he was able to get himself clean and for the first time…saw things as if I had been blind all my life. Ram is now a yoga teacher in West Palm Beach, Florida.
Lub Penny Smith, nauczycielka jogi w Harleysville w Pensylwanii, której depresja jest wyraźnie biochemiczna. Ona, podobnie jak wielu członków rodziny, ma chorobę afektywną dwubiegunową i przez całe życie jeździła między manią a depresją. Po jej ostatniej hospitalizacji osiem lat temu, kiedy jej lekarze powiedzieli jej, że może oczekiwać, że będzie w szpitalach do końca życia, zaczęła ćwiczyć jogę. Dzięki praktyce Pranayamy, mówi Smith, byłem w stanie całkowicie wyeliminować ataki paniki. Teraz, podczas jej depresyjnych odcinków, kiedy budzi się o 3 nad ranem, powtórzenie mantr i głębokiego oddechu jogicznego pomagają jej zasnąć. Jej wzorzec ciężkiej depresji i epizodów maniakalnych uspokaja się w łagodną depresję i nie została hospitalizowana. Joga zmieniła życie Smitha. Bez tego, mówi, może dziś nie żyję.
Żal w tkankach
Międzynarodowy nauczyciel jogi i psycholog kliniczny Richard Miller, redaktor założyciel Journal of International Association of Yoga Therapists, Mówi, że większość ludzi, których leczy za depresję, wierzy, że powinienem być inny niż ja. Pierwszym krokiem jest pomoc ludziom zobaczyć, jak to wiara objawia się w ich życiu - w ich myślach, oddychaniu i ich ciałach. Na przykład nauczycielka jogi, która widziała Millera w leczeniu depresji, zaczął, zgodnie z jego sugestią, aby prowadzić codzienny dziennik, w którym mogła zobaczyć swoje oceniające myśli o sobie.
Podczas sesji terapeutycznej poprosił ją o zrobienie asany. Natychmiast zobaczyła, że jej zainteresowanie postawą brzmiało: „Czy robię to dobrze?”, Więc teraz mieliśmy wiedzę na temat tego trwającego, przewlekłego przekonania.
Początkowo nacisk na podejście Richarda Millera z przygnębionym pacjentem polega na tym, aby pomóc mu zobaczyć, co akceptuje, a czego nie akceptuje w jego życiu. Następnie nacisk przesuwa się na naturę samej akceptacji. Czasami, według Millera, kiedy akceptujemy coś, co oceniamy jako złe lub złe, po prostu przestawiamy meble. Aby znaleźć się u podstaw problemu i zapobiec powrotowi depresji, musimy zobaczyć, że nasz podstawowy charakter jest wolny od osądu, otwartego i wyraźnego. Dzięki uprawie takiej wizji Miller zachęca ludzi do zrozumienia, że nie są ich emocjami. Pomaga osobie z depresją, że nie jestem smutny, ale smutek jest obecny w mojej świadomości.
The kind of nonjudging self-acceptance that we talk about in yoga class and in various kinds of psychotherapies—what yogis have called equanimity—can be challenging but ultimately redemptive for a depressed person. In addition, according to Miller, depression is a somatic-based problem that has gotten into the tissues, and people who are depressed need bodywork. Yoga is an exquisite form of bodywork that eliminates the residue that has become lodged in the tissue. The yogic view is that the Samskar (Wrażenia pozostawione z urazu emocjonalnego lub fizycznego) są zatrzymywane przede wszystkim w subtelnych ciałach, a następnie odbijane są przez fizyczne objawy napięcia w ciałach rażących. Postawy jogi mogą przeniknąć w tym, co Wilhem Reich, założyciel nauki o bioenergetyce, zwany „zbroją postaci”, nasze nieświadomie utrzymywane wzorce fizycznych skurczów i obrony, mówi Cope w Joga i misja.
Ale nauczyciele jogi różnią się przy użyciu asan w leczeniu depresji, a źródłem tej różnicy wydaje się być to, czy uważasz, że mata jogi jest odpowiednim miejscem do pracy z emocjami. Niektórzy nauczyciele zajmują się jedynym wyjściem, jest podejście, które pozwala, a nawet zachęca ciemniejsze emocje do powierzchni na macie. Tacy nauczyciele mogą poprowadzić ucznia do pozostania obecnym emocjami, które powstają w powolnych, celowych ruchach i w dłuższych przypadkach pozycji. Inni nauczyciele zakładają, że matka jest miejscem, w którym uczeń wyłania się z ciemniejszych emocji i zaczyna odczuwać ulgę. Nauczyciele ci mogą zalecić energiczną praktykę i zniechęcającą postawy, które mogłyby promować rozmycie, takie jak siedzące zaklecje do przodu i Savasana (poza zwłok).
Międzynarodowy trener nauczycieli jogi i uczeń B.K.S. Iyengar, Patricia Walden, przyjmuje drugie podejście. Jej zajęcia są zaprojektowane tak, aby ludzie poczuli się mniej przygnębiani. W przypadku osób cierpiących na depresję charakteryzującą się bezwładnością i zmęczeniem lub którzy przechodzą okres straty, Walden zaleca praktykę wspieranych kręgosłupa i inwersji. Dla tych, którzy doświadczają depresji z lękiem, zaleca bardziej aktywną sekwencję pozycji, zmodyfikowaną według doświadczenia i poziomu energii fizycznej, aby powstrzymać ich przed sobą. Energetyczne postawy, które zaleca, obejmują pozdrowienie słońca, kręgosłupy i inwersje.
Odwrócone postawy są szczególnie przydatne, ponieważ zmieniają przepływ krwi, w tym drenaż limfatyczny i płyn sakralny czaszki, według dr Karen Koffler, internistka, który trenował z Andrew Weil w programie medycyny integracyjnej na University of Arizona. W przypadku zwiększonego przepływu krwi do tego obszaru nastąpi zwiększona biodostępność tlenu i glukozy - dwa najważniejsze substraty metaboliczne dla mózgu. Wynika zatem, że komórki te kąpane w roztworze bogatym w elementy składowe wymagane do tworzenia neuroprzekaźników, takich jak noradrenalina, dopamina i serotonina, będą w stanie lepiej wytwarzać te chemikalia. Zatem w kategoriach niemedycznych, kiedy ćwiczymy jogę, możemy dosłownie karmić nasz mózg zdrową dawką naszych własnych neuroprzekaźników.
Walden mówi swoim depresyjnym uczniom, aby mieli szeroko otwarte oczy, a jeśli rozmyślają, prowadzi ich od postawy do pozycji bez zatrzymywania pomiędzy, aby wygenerować siłę życiową i skupić umysł na ciele. Ponieważ ludzie z depresją są często płytkim oddechem, zachęca do silnych wdychania. I pod koniec praktyki sugeruje krótkie ochłodzenie, z pozą taką jak setu bandha (poza mostka) do podniesienia i otwarcia klatki piersiowej.
Chociaż Richard Miller wątpią, że możesz przepisać określone asany na całej tablicy dla osób z depresją, zgadza się, że wypróbowanie niektórych pozycji indywidualnie jest sposobem na rozpoczęcie. W swojej pracy z depresyjnymi studentami może zasugerować kilka pozycji, a następnie uważnie obserwować osobę w pozycji. Kiedy patrzy, może zobaczyć, że energia osoby jest zablokowana w obszarach wyrażania siebie-być może podbródek jest schowany, a gardło wydaje się zwężone. Tutaj może poprowadzić ucznia przez asanę, która otwiera Vishuddha Czakra. Lub jeśli zauważa, że energia jest zablokowana wokół serca, może wykonywać pozycje otwierające serce dodatkowy Czakra. Ponieważ niska samoocena często towarzyszy depresji, postawy, które energetyzują splot słoneczny Manipura Czakra może pomóc. Ważną rzeczą, mówi Miller, jest obserwowanie, jak energia porusza się w ciele. Może się okazać, że energia przesuwa się od gardła do serca, ponieważ istnieje smutek, że osoba żyła w fałszywej jaźni i nie wyrażała prawdziwego ducha w środku.
Dla Stephena Cope nie jest to sama asana, ale jakość uwagi, którą zwrócimy na to, może coś zmienić dla kogoś, kto jest przygnębiony. Powolny, celowy ruch zakotwicza umysł w odczuciu i pozwala na głębokie uniesienie. Praktyka postaw ma celowo stworzyć fizjologiczne podstawy stabilności i relaksu, z których Patanjali mówił 2000 lat temu.
Z perspektywy Viniyoga Depresja jest stanem energetycznym, w którym domasowe (oznaczające ciemne lub powolne) cechy umysłu i emocji dominują, mówi Gary Kraftsow, założyciel i dyrektor American Viniyoga Institute, oraz autor książki, Joga for Wellness: Uzdrowienie z ponadczasowymi naukami Viniyoga (Penguin, 1999). Tradycja ajurwedyjska zapewnia dwa rządzące koncepcje leczenia terapeutycznego Viniyoga. Pierwszy jest Langhana, Techniki zawierające, które zmniejszają, eliminują, uspokoiły i oczyszczają. Drugi jest Brahmana, odnosząc się do technik, które odżywiają, budują, tonizują i energetyzują. Na przykład osoba z depresją charakteryzującą się letargiem może skorzystać z pozycji, które są bardziej Brahmana, takie jak virabhadrasana (poza wojownika) lub tadasana (pozycja górska). Ale Kraftsow przypomina nam, że każda osoba jest wyjątkowa i że wszystkie techniki należy dostosować do potrzeb struktury poszczególnych organizmu. Na przykład mówi, że chociaż wiele osób z depresją ma zaokrągloną górną część pleców i zatopioną klatkę piersiową, są tacy, których górne plecy są płaskie, więc pozycje, które zaspokajają potrzeby strukturalne tej osoby, mogą być różne od tych, które najlepiej działają dla kogoś, kogo kręgosłup krzyczy się do przodu, chociaż obie osoby mogą być przygnębione. Pogląd Viniyoga jest to, że zadaniem nauczyciela jest dostarczenie odpowiedniej metody dla ucznia i nie ograniczenie jednej modalności.
Lecząc osobę z depresją, Kraftsow próbuje spotkać się z osobą, w której jest i odpowiednio tempo sesji jogi. Z kimś, kto ma niewielką motywację do poruszania się, zaczyna stopniowo. Może zacząć od osoby leżącej na plecach, a następnie pójść w kierunku bardziej energicznych pozycji na stojąco. Energiczne pozycje stojące mogą być korzystne dla kogoś, kto czuje się zbyt letargiczny, aby ćwiczyć, ale najpierw musisz mieć strategię, aby zdjąć je z kanapy. Najlepszą strategią może nie być Asanas, ale po prostu zapraszanie ich na spacer. Z własnego doświadczenia, kiedy czuję, że to letargiczne, nawet spacer wymaga więcej energii niż potrafię. Więc co robisz, jeśli nie masz ochoty ćwiczyć? Czasami gram na audio i pozwalam innym nauczycielowi prowadzić swoją praktykę. I są dni, w których po prostu wyjście za tylnymi drzwiami i podniesienie ramion może doprowadzić mnie do silnego, energicznego oddychania i praktyki pranayama. Ale czasami nic z tego nie działa. To są czasy, w których mówi Richard Miller, niech joga przyjdzie do ciebie. Zaleca wzięcie jednej pozy, a nawet pół pozą, a robienie tego powoli i z wielką uwagą, aby na przykład prawe ramię było cudownie pyszne, a być może chcesz, aby twoje drugie ramię w ten sposób czuło się, a noga i druga noga. W tych czasach szczególnie korzystne jest opróżnienie poczucia, że trzeba zrobić to dobrze, puścić sztywność i ćwiczyć, aby naprawdę lubisz to robić. Kiedy w jodze pojawia się osąd, po prostu go obserwuj. Miller twierdzi, że jest to część procesu eliminatywnego i należy się spodziewać, gdy uświadamiamy sobie nasze stare sposoby myślenia.
Pompowanie prany
Kiedy Penny Smith wyeliminowała swoje ataki paniki poprzez ćwiczenia oddechowe jogiczne, wykorzystała tysiące lat jogicznej mądrości. Jogowie rozumiali, mówi Stephen Cope, że nawet przy braku natychmiastowych stresorów „zaburzone oddychanie” (oddech klatki piersiowej) może utrwalić lub ponownie utworzyć stan współczulnego układu nerwowego, powodując reakcje lękowe, panikę i strach. Tysiące lat temu joginowie zaprojektowali system głębokiego oddechu-diafragmatycznego oddechu, który rozluźnia ciało i uspokaja umysł.
W swoim doświadczeniu pracując z pacjentami w placówce zdrowia psychicznego w Phoenix, nauczyciel jogi, Ted Srinathadas Czukor, powiedział, że najskuteczniejszym narzędziem była Pranayama. W jednym przypadku kobieta o wartości 340 funtów z licznymi niepełnosprawnością fizyczną i emocjonalną, która często była podlegająca atakom paniki, zwykle musiała być uspokajana przed rutynowym leczeniem. Po kilku miesiącach ćwiczenia głębokiego oddychania przepony z Tedem do jej wykresu medycznego dodano nową notatkę: zanim zaczniesz zabieg, daj jej pięć minut, aby oddychanie jogi. Żadne leki nie będą konieczne.
Kilka nowych badań przeprowadzonych pod auspicjami Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego i Neurologii w Indiach stwierdziło, że konkretna praktyka zwana Sudarshan Kriya, nauczana w tym kraju jako technika leczniczego oddechu przez Fundację Living Foundation, ma niezwykłe skutki terapeutyczne - 68 do 73 procent wskaźnika sukcesu w leczeniu ludzi cierpiących na depresję, niezależnie od dotkliwości. Według Sri Sri Ravi Shankar, indyjskiego nauczyciela duchowego, który ożywił starożytną technikę, podstawową przyczyną depresji jest niski poziom prany w systemie. Technika leczniczego oddechu jest praktyką oczyszczającą, która polega na oddychaniu naturalnie przez nos, z zamkniętymi ustami, w trzech wyraźnych rytmie, zalewając każdą komórkę ciała zarówno tlenem, jak i pranie, eliminując toksyny fizyczne i emocjonalne na poziomie komórkowym, mówi Ronnie Newman, pobudzony przez Harvarda naukowca w nietradycyjnych terapiach i badaniu reżysera.
Co się pojawi
W 1990 roku, kiedy opublikował Jon Kabat-Zinn Pełne życie katastrofy (Bantam Doubleday Dell, 1990) Ogólna społeczeństwo dowiedziała się o systemie redukcji stresu, który on i jego koledzy opracowali na University of Massachusetts. Program redukcji stresu i relaksacji (SR
Pomimo dowodów zebranych w wielu badaniach w Kanadzie, Walii, Anglii i Stanach Zjednoczonych, że technika medytacji oparta na uważności, w połączeniu z jogą i dietą Hatha, jest korzystna w leczeniu depresji i zapobieganiu nawrotom, wielu lekarzy twierdzi, że nie mogą medytować, gdy czują się na depresji. Dla osób cierpiących na ciężką depresję, siedzenie w bezruchu i obserwowanie tego, co pojawia się, może stać się nie do zniesienia. Z drugiej strony niektóre techniki medytacji mogą działać szczególnie dobrze, gdy ktoś jest przygnębiony. Dla kogoś, kto ma depresję, towarzyszy niskiej samooceny i myślenie samokrytyczne, Gary Kraftsow zaleca technikę, w której medytujący koncentruje się na swoich pozytywnych cechach, co psycholog może nazwać reframing poznawczy.
Hatha yoga is more accessible than meditation for most Westerners as a way of learning self-soothing, says Cope. First of all, it is absolutely impossible to be obsessing about anything when you’re fully in your body. The mat becomes a kind of external anchor for the self. A yoga practitioner can have a regular, systematic experience of well-being and sense that everything is absolutely okay, and that I am absolutely okay. This can be very self-building, especially when done in the context of relationship with a class and teacher.
W rzeczywistości, mówi Cope, wiele naszych depresji jest spowodowanych awarią w naszych wczesnych latach. Po prostu nie mieliśmy dość tego trzymania i kojącej, które zapewnia kochający związek. W połączeniu nauczyciela/uczniów joga może zapewnić sposób uzdrawiania poprzez związek. Tradycje kontemplacyjne, mówi Cope, dzielą dwa podstawowe przesłanki ze światem zachodniej psychoterapii: to, co jest uszkodzone w związku, należy również uzdrowić w związku, a charakter można naprawdę przekształcić tylko poprzez związek, a nie poprzez samotną praktykę.
The language used by the teacher in a yoga class can help create that relational container psychologists talk about. Language also has the capacity to help students reframe their experience and move away from depressive thoughts. Rubin Naiman, Ph.D., a health psychologist and yoga practitioner in Tucson, Arizona, talks about how his yoga teacher gently and repeatedly encouraged him to do what he could until he found he was assuming postures he previously knew he couldn’t. I broke the frame of my old beliefs through encouragement and small steps. This parallels cognitive approaches for treating depression.
According to Shauna Shapiro, M.A., a doctoral student in clinical health psychology at the University of Arizona and coauthor of several recent mindfulness studies, the language a teacher uses in class creates the intention behind the yoga practice, and our intentions play a crucial role in our well-being.
Święte koło
When we’re feeling depressed, we long for genuine connections with others who accept us as we are, and we often can find that in a yoga class. Richard Miller thinks that the ideal class for someone coping with depression would provide an opportunity for folks to share their stories in a nonjudgmental atmosphere. In her daily classes at her center in Rhode Island and on her retreats in Mexico, yoga teacher M.J. Bindu Delekta creates a Sacred Circle where such sharing is possible. Bindu Delekta might ask the circle of students, How are your bodies feeling today? Then she lets the energy of the sharing determine how the class will move, which she believes is more important than going through a prescribed sequence of postures. She fosters the relational community that the students are building for themselves with their sharings by using partner postures. The students build a community of trust as they learn to assist each other, touching and being touched in the process.
Phoenix Rising Joga Therapy ma takie relacyjne podejście w pracy jeden do jednego z klientem. Myślę, że niezbędne jest, aby związek klienta/terapeuty był tym, który upoważnia klienta, a nie taki, który tworzy zależność, mówi założyciel PRYT Michael Lee, M.A., autor Phoenix Rising Joga Therapy - most od ciała do duszy (Health Communications Inc., 1997). Poprzez dialog między klientem a terapeutą proces rosnący Phoenix ma na celu przyciągnięcie słów na obserwacje siebie, które pojawiają się w świadomej pozycji. Kochająca i nieodlecie obecności praktyka tworzy sanktuarium dla takich obserwacji. Klient może następnie zacząć być świadkiem, uznania, akceptowania i łączenia tych obserwowania z codziennym życiem. Jako klienci dialog na temat doświadczeń z terapeutą, mogą zidentyfikować podstawowe przekonania, które popierają depresyjny stan bytu. W fazie integracji pracy, mówi Lee, klient może dokonywać nowych wyborów życiowych, które wspierają stan mniej przygnębiony.
Niezależnie od tego, czy ćwiczymy samotnie, z terapeutą jogi, czy w pokoju pełnym podobnych, podobnie myślących ludzi, ustanawianie codziennej praktyki jogi tworzy poczucie codziennej świętości. Staje się osobistym rytuałem, w którym wracamy do domu do naszego ciała, domem dla tego, co jest dla nas prawdą tego dnia, które może obejmować depresję i lęk. Ale przefiltrowani przez soczewkę naszej praktyki możemy zobaczyć siebie wyraźniej i jak wskazują badania, depresyjny nastrój często staje się mniej intensywny.
Akceptując to, co jest
Kryszna, w Bhagavad Gita, Nie miał zachodniej nauki medycznej, aby poprzeć go, gdy doradził Arjunie, że mógłby wykonać swój obowiązek i walczyć ze swoimi klansmenami bez zbierania karmy, jeśli puści owoce swoich działań, gdy poszedł do bitwy. Ale dowody są w. Joel Robertson, w Naturalny prozac, Mówi nam, że im bardziej osobiście zainwestowałeś w wygraną, tym niższy poziom serotoniny będzie podczas przegranej, a im wyżej, gdy wygrasz. Rzeczywiście, kiedy przywiązujemy się do wyniku naszych działań, możemy mieć negatywny wpływ na chemię naszej mózgu. Mamy więc teraz biochemiczny powód, aby praktykować akceptację i nie przywiązanie.
W swoim rozdziale na temat depresji Thomas Moore, autor Opieka nad duszą (Harpercollins, 1992), wśród innych najlepiej sprzedających się książek o psychologii duchowej, zadaje następujące pytanie: co jeśli „depresja” była po prostu stanem bytu, ani dobrego, ani złego, czymś, co dusza robi w swoim dobrym czasie i z własnych dobrych powodów? Jeśli uda nam się utrzymać naszą praktykę w czasach melancholii, istnieją dowody na to, że możemy równoważyć chemię mózgu w sposób, który czyni depresję. Nie możemy wyleczyć depresji w naszej praktyce, ale możemy zacząć akceptować te czasy w naszym życiu i być w stanie rosnąć z darów duszy, które może zapewnić tylko depresja.
Michael Lee mówi, że może być radosna, mówi Michael Lee. To z pewnością prawda, jeśli jesteś dwubiegunowym maniakalnym depresją. Ale kiedy jesteś w stanie przygnębionym, niezależnie od jego źródła, jeśli nie masz jakiejś praktyki duchowej, trudno jest pamiętać, że to również minie. Nie mogłem sobie wyobrazić radości, kiedy byłem na lekach przeciwdepresyjnych i leczeniu depresji w połowie lat 80. Ale teraz, po 10 latach codziennej praktyki jogi, kiedy czuję się przygnębiony, jestem w stanie pamiętać, że wszystko się zmienia. Rozwinąłem się, jak sugeruje Thomas Moore, pozytywny szacunek dla miejsca depresji w cyklu [mojej] duszy.
Poeta, tłumacz i nauczycielka Jane Hirshfield, sama długoletnia praktyka Zen, często pisze o jej własnych strategiach radzenia sobie z czasami czarnego psa. Pod koniec jej wiersza drzwi w jej kolekcji Październikowy pałac, Wyraża sposób, w jaki możemy przyjąć depresję:
Reszta uwagi,
niepisany,
Kłasny między światami,
średnio kręcone fryzury dla chłopców
To poprzedza zmienia się i pozwala na to.
W mojej własnej podróży przyszedłem do miejsca, w którym mogę zintegrować i zaakceptować moje ciemniejsze nastroje, aby pozwolić im nauczyć mnie tego, czego muszę się dowiedzieć o sobie tym razem. Teraz, kiedy mam bezsenność i czuję się letargiczne i przytłoczone, objawy, które rozpoznaję w sobie jako depresję, to, czego szukam, jest czymś bardziej stabilnym niż radość. Szukam stanu umysłu, który pozwala mi zaakceptować ciemność i światło. Dzięki mojej praktyce nauczyłem się, jak odpoczywać w nich obu.
Amy Weintraub jest pisarką i redaktorką, która uczy jogi i pisze w Tucson w Arizonie. Edytuje także książki na temat psychologii duchowej i jogi.














